Falafel za dobry

Co każdy roślinożerca je wracając późną nocą do domu, po dobrej imprezie? Co spotkamy w każdym kebabie na rogu? Ano falafelka, niczym trzecia opcja kurczak, baranina i to coś zielonego, wegetariańskiego (niestety nie wszędzie jest zielony). Na grubym, cienkim czy na talerzu z frytkami? Street food, który spotkamy pewnie w każdym zakątku na świecie. Potrawa narodowa większości państw bliskiego wschodu, które biją się między sobą, kto zrobił go pierwszy i kto jest większym królem falafela. Jednak gdzie byście go nie zjedli, najlepiej smakuje zrobiony w domu, ponieważ zrobienie falafeli trzeba zaplanować. Namoczyć cieciorkę dzień wcześniej, zaopatrzyć się w świeże zioła i te wszystkie przyprawy. Spróbujcie, nie będzie czego żałować, a robi się je bardzo sprawnie.

Około 20 kotlecików, 45 minut + czas moczenia cieciorki.

Falafel:

  • 250g suchej ciecierzycy
  • pęczek natki pietruszki
  • pęczek kolendry (można pominąć i dodać więcej natki)
  • większa cebula
  • trzy ząbki czosnku
  • chilli świeże
  • pół łyżeczki kardamonu
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki kminu rzymskiego
  • pół łyżeczki mielonych ziaren kolendry
  • łyżeczka soli
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • olej
  1. Trzeba namoczyć ciecierzyce conajmniej sześć godzin w zimnej wodzie, od tego warto zacząć dużo wcześniej 😜
  2. Z namoczoną cieciorką nic nie robimy, oprócz wyjęcia jej z wody i wypłukania. Wiele osób popełnia ten sam błąd pierwszy raz robiąc falafele – robi je z cieciorki z puszki (już ugotowanej), lub gotuje namoczoną.
  3. Dalej nie zostało nic innego jak tylko połączyć wszystko w jedną zwartą masę. Możecie użyć blendera, maszynki do mięsa (najlepszy wybór) czy czegokolwiek co zmieli ciecierzyce z dodatkami.
  4. Rozgrzewamy sporą ilość oleju najlepiej na małej patelni, wtedy nie potrzebujemy tak dużo oleju do zrobienia wszystkich kotlecików. Wystarczy taka ilość, żeby przykryła minimum w połowie każdego falafelka. Masę rolujemy w rękach na kształt kulek, lub kupujemy sobie foremkę do falafeli* i wrzucamy na rozgrzany olej. Falafele smażymy z obu stron na brązowy kolor.
  5. Najlepiej wyjmować je na kawałek ręcznika papierowego w celu odsączenia pozostałego oleju. Gotowe, teraz możemy je zjeść jak tylko nam się zamarzy – w picie, w bułce, na talerzu z frytkami.

Smacznego! 🌱


Porady i wskazówki

-*Foremka do falafeli to bardzo przydatna rzecz, można ją kupić w internecie w granicach 20 złotych. Wystarczy, że wpiszecie “foremka do falafeli” w wyszukiwarkę. Przyspiesza cały proces, każdy falafel jest równy oraz mniej brudzimy ręce i kuchnie 😜

-Im więcej dodamy natki czy kolendry tym lepiej, falafelki będą bardziej zielone i smaczniejsze.

-Nie dolewajcie wody gdy masa jest za sucha, lepiej dodać więcej cebuli, która spulchni i doda wilgoci masie.

Zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku Vegusek oraz instagram @vegusekk, żeby być na bieżąco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *