Przejdź do treści

Kimchi pizza, z sosem gochujang. 🍕

Inspirowana kuchnią koreańską, wegańska pizza z kimchi, sosem gochujang, boczniakiem, szczypiorem, kolendrą i kiełkami fasoli mung. Zbyt dobra, żeby nie spróbować.

Przepis na łatwe domowe kimchi o tutaj.

Na pierwszy rzut oka pizza z kimchi nie brzmi dobrze, że jak to pizza z kiszonką? Tak jakby na marinare zarzucić kiszoną kapustę, zamiast świeżej rukoli. Jednak często to co z pozoru wydaję się być nie smaczne, w ostatecznym rozrachunku jest tak pyszne, że uzależnia. Szczególnie gdy przygotujemy zamiast klasycznego sosu pomidorowego, do wysmarowania pizzy, sos gochujang, który jest słodko-kwaśno-ostry i jest wartością samą w sobie. Złożony z pasty gochujang, sosu sojowego, octu, oleju sezamowego, cukru brązowego i prażonych ziaren sezamu, jest gęsty, lepki i ma głęboki bordowy kolor. Na pizzy z kimchi tworzy harmonie smaków, a nasze kubki smakowe proszą się o wylanie go litrami na placek po upieczenia, bo nigdy nie jest go za mało. Ten sam sos, możecie użyć do ugotowanego ryżu z dodatkami, lub do koreańskich noodli.

Nie będę wam tu rozpisywał kazań, że do zrobienia ciasta trzeba użyć mąki ze stoków Wezuwiusza, a sól musi być tylko koszerna, z dna morza czarnego. Każda pizza będzie dobra, macie swój ulubiony przepis – zróbcie! Przepis na prawdziwą włoską pizze nie istnieje, a najprawdziwsza pizza to ta Twoja. Mogę wam tylko wskazać drogę, jednak sami przez nią przejdziecie i zobaczycie co jest po drugiej stronie lustra. Dla zachęty mogę wspomnieć, że przy robieniu tego ciasta, wyszło mi najlepsze jakie do tej pory robiłem, całe szczęcie wszystko odmierzyłem. 😅 Jest mięciutkie, lekkie, z łatwością się rozciąga, a co najważniejsze do zrobienia placka nie użyjecie wałka, co jest pizzowym grzechem #1. Robienie wszelakiego rodzaju ciasta i jego wyrabianie to idealny sposób na wyciszenie się, jednocześnie używając całkiem sporo siły, możecie wyrzucić wszystkie złe emocję i przerobić je na coś pysznego. Dobra zahaczam już o mistyczne sfery sacrum, nawet dla mnie to za dużo. 😂 (Zaraz pomyślicie, że chodzę na jogę).

Po upieczeniu wychodzi lejące się ciasto z chrupkimi brzegami wypełnionymi bąbelkami powietrza, coś jak neapolitańska tylko wiadomo w domowych warunkach bez pieca, ciężko uzyskać taki efekt. Na pizzy rozsmarowany sos gochujang, który przez dużą ilość tłuszczu w sobie, ładnie się zapieka. Póżniej kimchi, które pod wpływem temperatury, zyskuję nowe wartości smakowe. Boczniak miejscami się rumieni, po upieczeniu całość posypujemy świeżymi ziołami w postaci kolendry i siekanego szczypiorku, oraz kiełkami fasoli mung, które strzelają w ustach za każdym kolejnym kęsem. Na co czekacie? Weźcie gryza!

Ok. godziny trzeba liczyć na zrobienie + czas wyrastania ciasta. Na 4 małe, lub 2 duże placki.

Ciasto na pizze:

  • 500g mąki pszennej (najlepiej typ włoski “00”, do dostania np. w lidlu, Gdańskich Młynów)
  • 320 ml letniej wody
  • 5g suchych drożdzy, lub 10g świeżych
  • 15g soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 25ml oliwy z oliwek

Sos gochujang (200ml):

  • 2 łyżeczki pasty gochujang (do dostania w internecie lub sklepach azjatyckich)
  • 2 łyżeczki ketjap manis (słodki sos sojowy, można pominąć i zastąpić większą ilością cukru)
  • łyżka octu ryżowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • łyżeczka przecieru pomidorowego
  • 3 łyżeczki cukru brązowego
  • 5 łyżek wody
  • 3 łyżeczki ziaren sezamu

Pizza dodatki:

Krok po kroku:

  1. Zaczynamy od wlania wody do miski, do niej wsypujemy cukier i drożdże. Mieszamy – zrobi nam się zaczyn. Po chwili do wody dodajemy oliwę.
  2. Do dużej miski przesiewamy mąkę, jeżeli nie macie jakiegoś specjalnego sprzętu, zwykłe sitko wystarczy. Do mąki dodajemy sól. Jeżeli użyjecie mąki do pizzy, z bardzo drobnym typem przemiału, ciasto wyjdzie delikatniejsze i będzie łatwiejsze w obróbce.
  3. Do mąki wlewamy prawię całą wodę, zostawiając odrobinę gdyby okazało się, że ciasto już jest idealne, różna mąką różnie przyjmuję wodę.
  4. Mieszamy na początku łyżką, gdy mamy jednolitą masę, zaczynamy wyrabiać łapkami. To ten moment kiedy oceniamy czy ciasto jest za mokre czy za suche. Jeżeli za mokre dosypujemy odrobinę mąki, za suche dolewamy pozastałą wodę.
  5. Ciasto powinno być lepkie, jednak jeżeli użyjemy siły to odchodzi od ścianek miski, lub naszych rączek. Zostawiamy w misce na pól godziny do wyrośnięcia.
  6. Po tym czasie, wyjmujemy ciasto z miski, na posypany mąką blat. Dzielimy na taką ilości, ile chcemy otrzymać placków. Kulkujemy każdą część ciasta, i odstawiamy na kolejne 30 minut wyrastania, na posypany mąką talerz/tackę/blat.
  7. Przygotowujemy sos gochujang. Sezam prażymy na suchej patelni. W misce łączymy pastę gochujang, sos sojowy, ketjap manis, olej sezamowy, oliwę, cukier, wodę, przecier pomidorowy i prażony sezam. Całości mieszamy najlepiej rózgą, żeby wszystko dobrze się połączyło.
  8. Gdy kulki ciasta urosną, możemy zacząć je formować. Na posypanym mąką blacie zaczynamy rozciągać ciasto. Kolistymi ruchami dłoni, kręcimy ciastem rozciągając je. Możemy je podnosić, trzymając za krawędź, żeby własnym ciężarem się rozciągała.
  9. Gdy mamy uformowany placek, kładziemy go na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Smarujemy sosem gochujang, kładziemy kimchi, boczniaki pokrojone w paski, pizze solimy, pieprzymy i polewamy oliwą z wierzchu.
  10. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do maksymalnej możliwej temperatury, prawdopobnie będzie to 250°C (góra-dół). Pieczemy do 10 minut, obserwując czy się nie spala. Po wyjęciu posypujemy kolendrą szczypiorkiem, kiełkami. Można polać z wierzchu większą ilością sosu gochujang, do czego bardzo namawiam.

Smacznego! 🌱

👇🏻 Zapraszam na moje media społecznościowe. 👇🏻


Sprawdź moje ostatnie przepisy!

2 komentarze do “Kimchi pizza, z sosem gochujang. 🍕”

  1. Kimchi nie jest wege, zawiera sos rybny. Jak nie ma sosu rybnego to nie jest to kimchi. Moja Ciocia jest koreanka i smiejs sie wkasnie z tego ze kimchi jest weganskie.

    1. To znaczy, że mam nie jeść kimchi bo nie ma sosu rybnego? XD Będę sobie robił i nazywał kimchi jak chce, nie musisz jeść.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *