Wietnamskie hot dogi – banh mi z tofu.

Wietnamskie banh mi z tofu – street food w najlepszym wydaniu! Bagietki klasycznie spotykane właśnie z tofu. Z dodatkiem marynowanej marchewki, kolendry, kiełków fasoli mung, szczypioru i dużej ilości srirachy i majonezu. 🤤

Jedzonko bardzo smaczne i jeszcze prostsze do zrobienia. Jeżeli lubicie azjatyckie smaki, to jest to coś dla was! Wystarczy zaopatrzyć się w bagietki, kiełki i duże ilości świeżej kolendry. Wychodzą chrupiące, ostre i najadające. Z tofu karmelizowanym w piekarniku i marynowaną marchewką w zalewie octowej. Kolendrę i kiełki kupiłem świeżutkie w sklepie wietnamskim na Marywilskiej 44. Polecam tam zajrzeć jeżeli nie wiecie skąd brać takie rzeczy.


Jeżeli łakniecie więcej wietnamskich przepisów, to zrobiłem już bun dau hu – wietnamska sałatka z tofu, makaronem sojowym i ziołami.

30 minut przygotowania, na dwie półbagietki lub jedną dużą.

Banh mi:

  • 2 półbagietki lub jedna długa
  • kostka tofu naturalnego
  • świeża kolendra ½ pęczka
  • szczypior ½ pęczka
  • garść kiełków fasoli mung
  • sriracha
  • sriracha majonezowa (lub majonez wymieszany ze srirachą lub sam majonez jak nie lubicie na ostro)
  • łyżeczka cukru brązowego
  • łyżka oleju roślinnego
  • łyżka sosu sojowego
  • łyżeczka sezamu
  • marynowana marchew (poniżej)

marynowana marchew:

  • 3 marchewki
  • ząbek czosnku
  • papryczka chilli
  • pół szklanki octu (spirytusowy, ryżowy, winny, jaki wolicie)
  • pół szklanki wody
  • 2 łyżeczki cukru brązowego (biały też ok)
  • łyżeczka soli
  • szczypta pieprzu

  1. Tofu kroimy w plastry grubości pół centymetra, układamy na blaszce do pieczenia. Nagrzewamy piekarnik do 210°C najlepiej z opcją grilla od góry, jeżeli nie to góra dół też będzie ok.
  2. Mieszamy ze sobą w miseczce cukier, sos sojowy, olej, łyżkę srirachy i sezam. Pędzelkiem smarujemy każdy kawałek tofu z obu stron. Wkładamy do pieczenia na 15 minut.
  3. Bagietkę kroimy na pół, jednak staramy się nie przeciąć jej do końca tylko zostawić obie połówki złączone, ale otwarte.
  4. Szczypior kroimy w grubsze kawałki, kolendrę odrywamy od łodyżek.
  5. Bagietki wstawiamy na minutę przed wyjęciem tofu, żeby zrobiły się ciepłe i chrupiące.
  6. Bagietki smarujemy majonezem i srirachą po każdej stronie, nakładamy tofu, marynowaną marchew, kiełki, kolendrę, szczypior. Bagietki zamykamy, kroimy na taką wielkość jaką chcemy. Polewamy jeszcze więcej srirachy na wierzch. Gotowe!
  1. Marchewkę musimy obrać i pokroić w julienne, ja robię to obieraczką, wzdłuż marchew obieram w całości. Gdy mam cieniutkie płaty marchewki, kroje na pół a następnie cieniutko kroje paseczki.
  2. Marchew przekładamy do miseczki i dodajemy cały ząbek czosnku i chilli. Do garnka dodajemy ocet, wodę, cukier, sól i pieprz. Wstawiamy na gaz i mieszamy do rozpuszczenia się soli i cukru.
  3. Zalewamy marchewkę zalewą octową i odstawiamy na bok.

Smacznego! 🌱

👇🏻 Zapraszam na moje media społecznościowe. 👇🏻


Sprawdź moje ostatnie przepisy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *